Co i gdzie zjeść w Bukareszcie? - Pojedziemy tam

wtorek, 30 stycznia 2018

Co i gdzie zjeść w Bukareszcie?

Według oficjalnych statystyk Bukareszt jest zbliżony wielkością do Warszawy. Sprawia jednak wrażenie mniejszego miasta - brakuje wieżowców, a centrum miasta można okrążyć na piechotę w jeden dzień. Co jednak można zauważyć już na pierwszy rzut oka, to gęsto zlokalizowane kawiarnie oraz budki z ręcznie parzoną kawą na wynos. W takich miejscach często usłyszymy również pytanie jakiej kawy chcielibyśmy się napić - z Kolumbii, Brazylii, Ekwadoru lub jeszcze innego kraju. Ceny standardowej latte bądź cappuccino wahają się od 5 do 10 lei. Po wizycie w Bukareszcie z pewnością to miasto zapadnie w mojej pamięci jako miejsce gdzie odnajdą się kawosze.

Bukareszt gdzie zjeść

Śniadanie

Oczywiście nie samą kawą podróże stoją. Podróżujemy też aby spróbować nowych potraw, zjeść coś lokalnego, skosztować miejscowych przysmaków. Na śniadanie proponuję spróbować Mamałygi z serem i śmietaną - to typowa potrawa rumuńska, która często będzie rzucać nam się w oczy przeglądając menu lokalnych restauracji. Przygotowana z prostych składników - kaszy kukurydzianej, twarogu oraz kwaśnej śmietany. Idealna na cieplejsze dni (których my, niestety nie mieliśmy okazji uraczyć). W restauracji na starym mieście (spora) porcja Mamałygi to wydatek rzędu 17 lei.
Co zjeść w Bukareszcie - Mamałyga z serem i śmietaną

Obiad

La Placinte była jedną z pierwszych restauracji, którą odwiedziliśmy w Bukareszcie. Specjalizuje się w tradycyjnej kuchni Mołdawskiej :). Czytaliśmy o tym miejscu wiele pozytywnych opinii, o rzekomych kolejkach, o częstym braku miejsc no i oczywiście o wyśmienitej kuchni. Widocznie udało nam się ominąć godziny szczytu - kelnerka zaprowadziła nas na górny poziom, gdzie byliśmy jedynymi gośćmi, po kilkunastu minutach lokal zaczął się dopiero zapełniać. Jedzenie było smaczne, aczkolwiek wydawało się trochę chłodne. Ceny są całkiem przystępne.
Co zjeść w Bukareszcie - La Placinte

Kolacja

W czasie naszego weekendowego pobytu pozwoliliśmy sobie też na jeden lokal z wyższej półki, chyba najpopularniejszą restaurację w Bukareszcie (szczególnie wśród turystów) - Caru' cu Bere. Miejsce jest duże i klimatyczne. Nawet przy pustych uliczkach w środku zawsze jest dużo gości. Za deskę mięs dla 2 osób zapłaciliśmy 74 lei. Cena piwa w restauracji - 12,10 lei (cena piwa w markecie to 3 lei). Specjalnością lokalu jest golonka - jedna porcja kosztuje 89,50 lei. Mimo iż miejsce to do najtańszych nie należy to myślę, że warto do niego wstąpić, chociaż na jedno piwo.
Gdzie zjeść w Bukareszcie - Caru' cu Bere

Deser

Papanasi powinno widnieć na szczycie listy "must eat" każdego smakosza odwiedzającego Rumunię. Określane jako Rumuńskie Serowe Pączki (Romanian Cheese Doughnuts) - zatopione w słodkiej śmietance, podane z owocami, dwa pączki serowe - jeden w formie oponki, drugi na wierzchu, wieńczący "dzieło". Smaczny deser dostępny w wielu lokalnych restauracjach. Z jedno danie, składające się z dwóch porcji zapłaciliśmy 21 lei.
Co zjeść w Bukareszcie - Papanasi

Bukareszt to miasto kontrastów, które ma nam do zaoferowania kuchnię zarówno bałkańską jak i Europejską. Razem tworzą mieszankę, której warto spróbować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz